Gala – fragmenty wywiadu

Pojawiły się pierwsze fragmenty wywiadu w dzisiejszej Gali. Po całość zapraszamy do kiosków!

„Kompletnie zmieniam swoje podejście do życia prywatnego. Całkowite przemeblowanie, remont, tuning…. po fundamenty” – ogłasza w „Gali”. I grozi, że nie zobaczymy jej z ukochanym na okładce, choć w tym roku ma wziąć ślub. „Przekonałam się, że funkcjonując w show-biznesie, trzeba zachować coś dla siebie, bo inaczej tłum cię rozszarpie” – mówi, komentując „serial o nieślubnej córce ojca Dody”, który ostatnio fundują jej tabloidy. Z właściwą sobie dosadnością kwituje całą sytuację: „Poważne traktowanie show-biznesu jest jak szukanie etyki w burdelu”. A ona ma teraz ważniejsze sprawy – nową miłość, nową płytę i spektakularną trasę koncertową „Fly High Tour”.

Chyba jeszcze nie byłaś w takiej sytuacji, żebyś nie miała chłopaka?
Nie. Odkąd skończyłam 14 lat.

I jak się czujesz jako singielka?
Nie wszystko wszystkim mówię. Nie mam OFICJALNEGO chłopaka. (śmiech)
To jest jakiś nieoficjalny?
Wyobraź sobie, że pracujesz w biurze. Masz trzy koleżanki, szefa, czterech asystentów, dwie panie, które sprzątają, dwie robią kawę. Czyli ogółem dwanaście osób. Wystarczy, że nie lubi cię połowa, ktoś za twoimi plecami intryguje, już czujesz obciążenie i ta zła energia jakoś na ciebie wpływa. To musi mieć gdzieś swoje odbicie. Dlatego im mniej mówisz, tym mniej ci zazdroszczą. A teraz wyobraź sobie, że to dwunastoosobowe biuro to jest kilkumilionowy kraj, a ja jestem tylko jedna. Przekonałam się, że funkcjonując w show-biznesie, trzeba zachować coś dla siebie, bo inaczej ten tłum cię rozszarpie.